MAJ 2021

 

Ścieżka edukacyjna – Co w trawie piszczy?”

                                             Rośliny.

Nawyki

Socjalizacja: Potrafię przeprosić, gdy niewłaściwie się zachowam.

Praca: Gdy wstaję od stolika, przesuwam krzesełko.

Autonomia: Dbam o schludny wygląd mundurka.

 

Bity

 

Zabawy matematyczne

 

Zabawy polonistyczne

 

Ćwiczenia

 

 

 

 

 

 

Utwory muzyczne

  1. Wolfgang Amadeusz Mozart – “Marsz turecki”
  2. Johann Strauss – “Odgłosy wiosny”

 

Bajka

  1. “Pamiętnik Pikusia”
    autor – Janina Borowiczowa
  2. “A może pójdziemy nad morze?”

autor – Małgorzata Barańska

 

Przysłowia

  1. Gdy się powiedziało A, trzeba powiedzieć B.
  2. Gość w dom – Bóg w dom.

 

Zagadki

Jest królem, lecz nie w koronie. 

Ma grzywę, choć nie jest koniem. LEW

 

Chociaż zawsze trąbę nosi,

nikt o koncert go nie prosi. SŁOŃ

 

Jest wielki, garbaty, lecz potrafi 

jak tragarz dźwigać ciężki bagaż. WIELBŁĄD.

 

Choć ma wielką torbę, nie jest listonoszem. 

W swej torbie na brzuchu własne dzieci nosi. KANGUR

 

Mieszka w zoo zwierzak duży. Chyba z tysiąc kilo waży, 

Paszczą kłapie niby bramą i wciąż nudzi się tak samo. HIPOPOTAM

 

Gdy zobaczysz ją w ZOO, robi Ci się wesoło.
Skacze, broi, miny stroi, ludzi wcale się nie boi. MAŁPKA

Choć ma pancerz, to nie wojuje. 

Choć ma cztery nogi – bardzo wolno spaceruje. ŻÓŁW

 

Kto to? Czarne i wąsate, w futrze zimą i latem. 

Lubią mroźną pogodę, łowią ryby pod lodem. FOKI

 

W głębinach mórz i oceanów już wiele razy ją widziano.

Mówią, że jest dziwnym stworzeniem, bo ma aż osiem długich ramion. OŚMIORNICA

 

Wiersz

„ZOO” 

autor – Ewa Mleko


W naszym zoo mieszkają zwierząt całe chmary:

Zebry, lwy i antylopy, a nawet komary!

Jest żyrafa, hipopotam, małpy i papugi,

Dwa kucyki co brykają wciąż jeden za drugim,

Nosorożce, krokodyle i motyle –

Zwierząt tyle, że naliczyć trudno ile.

To pawiany urządzają małpią dyskotekę;

Będą tańczyć z szympansami lwiątkom na uciechę.

Orangutan się przyłączy, jeśli się nie mylę,

Może nawet goryle wpadną choć na chwilę.

Małpiatki odtańczą sambę i kankana,

Te figlarki mogą pląsać do białego rana!

Na to wszystko stara zebra spogląda z niesmakiem:

„Hulać tak to mogłam wtedy, gdy byłam źrebakiem.”

A w sąsiedztwie się rozgrywa turniej nie na żarty –

Jak co noc lamparty grają z nosorożcem w karty.

Tuż za rogiem, proszę państwa, no nie wierzę!

Wielka heca – hieny grają w kręgle jeżem!

A żyrafy w maratonie biegają galopem.

Gdy się ściemni nietoperze wraz z sowami

Na wyścigi hen szybują pod gwiazdami,

A małe sówki rozwiązują krzyżówki

Aż im się łamią z wysiłku stalówki.

Fokom dobrze się wiedzie – na obiad miały śledzie

Teraz pływają żabką – w ślad za nimi niedźwiedzie.

Lemury wznoszą toasty niczym na bankiecie,

Podziwiają pająki, co tańczą w balecie.

Bocian listy pisze do krewnych z Afryki,

Bobry gryzą w płocie dziury – a to małe smyki!

Tygrys z wdziękiem się zaleca do pięknej żubrzycy

Aż z zazdrości zielenieje lico tygrysicy.

Czapla w ciszy czyta książkę, w nosie ma zabawę,

Żółw już od tygodnia zmierza do brata na kawę.

Świstak zażywa kąpieli wieczorową porą,

Wilk sprawdza cichaczem czy ryby w stawie biorą.

Kameleon cały w farbie brudny że o rety!

Już od rana maluje swe autoportrety.

Wszędzie radość, harce, figle, śmiechu co nie miara,

Tu na linie balansuje gruby miś koala.

Gra muzyka, koza bryka, kozioł kozły fika,

Ślimak dom swój remontuje, mysz przed kotem zmyka

I tylko krokodyl znudzony łzy słone leje

„Czemu w tym zoo nic się nigdy nie dzieje?”

 

 “Przyjście lata”

 autor – Jan Brzechwa

 

I cóż powiecie na to,

Że już się zbliża lato?

Kret skrzywił się ponuro:

„Przyjedzie pewnie furą”.

Jeż się najeżył srodze:

„Raczej na hulajnodze”.

Wąż syknął: „Ja nie wierzę.

Przyjedzie na rowerze”.

Kos gwizdnął: „Wiem coś o tym.

Przyleci samolotem”.

„Skąd znowu – rzekła sroka –

Nie spuszczam z niego oka

I w zeszłym roku, w maju,

Widziałam je w tramwaju”.

„Nieprawda! Lato zwykle

Przyjeżdża motocyklem!”

„A ja wam to dowiodę,

Że właśnie samochodem”.

„Nieprawda, bo w karecie!”

„W karecie? Cóż pan plecie?

Oświadczyć mogę krótko,

Przypłynie własną łódką”.

A lato przyszło pieszo –

Już łąki nim się cieszą

I stoją całe w kwiatach

Na powitanie lata.

 

Wiersz logopedyczny

Grzeczna dama”
autor – Małgorzata Strzałkowska

 

Grzecznej damie, tuż nad uchem,

brzuchomówca brzęczał brzuchem – brzdęk, brzdęk!

brzdąkał na gitarze, niczym dżezmen grał na tarze, 

bzyczał jak na wiolonczeli i brzmiał niczym trzódka 

trzmieli, skrzypiał wdzięcznie jak skrzypeczki 

i podzwaniał jak dzwoneczki. Grzeczna dama 

oburzona, rzekła strasznie obrażona: 

– Uhu-huhu! Uhu-huhu! Ależ panu burczy w brzuchu!

 

“Dzwonek”

autor – nieustalony

 

Dzwonek bardzo pracowity

dzwoni dźwięcznie tam na skwerku,

dzwoni także w twym rowerku.

Dzwoni w domu, gdy koledzy

niosą ci okruchy wiedzy

(bo ty gips mając na nodze

sam w domu nudzisz się srodze).

Dzwonek dzwoni w telefonie,

dzwonią kopytami konie

czasem coś mi dzwoni w uchu,

czasem coś zadzwoni w brzuchu.

Dzwony, dzwonki i dzwoneczki

lubię wasze pioseneczki!