Koziołki – 4P

    WRZESIEŃ

 

Ścieżka edukacyjna:  „Świat wokół mnie.”

Ja – moja rodzina (zawody).

Nawyki:

Socjalizacja: Mówię „Dzień dobry” i „Do widzenia”.

Praca: Przysuwam krzesełko do stolika.

Autonomia: Sam zakładam i zdejmuję buty.

 

Bity:

  • imion – wyrazy drukowane
  • czytania – członkowie rodziny, zawody
  • obrazkowe –  słynne kobiety, wielcy fizycy

 

Zabawy matematyczne:

Orientacja przestrzenna / Rytmy / Rytmiczna organizacja czasu

  • świadomość swojego ciała, zdolność do przyjmowania własnego punktu widzenia
  • zdolność do przyjmowania cudzego punktu widzenia
  • ćwiczenia rytmiczne sprzyjające dostrzeganiu regularności

 

Zabawy polonistyczne:

  • utrwalanie poznanych samogłosek (A, E, U, I, Y, O, U, Ó)
  • wprowadzenie nowych sylab (BA, BE, BU, BI, BY, BU, BÓ)
  • wyrażenia dźwiękonaśladowcze wg metody prof. J. Cieszyńskiej

 

Ćwiczenia:

1). motoryka duża:

  • drabinka – przejście, zwis na drabince
  • turlanie
  • czołganie
  • układy rytmiczno-ruchowe

2). motoryka mała:

  • rysowanie po śladzie
  • wyklejanie przy użyciu różnych materiałów
  • lepienie z plasteliny
  • nawlekanie koralików
  • zabawy paluszkowe

 

Utwory muzyczne:

  1. Joseph Haydn – Taniec niemiecki
  2. Antonio Vivaldi Koncert nr 2 g-moll „Lato”, Allegro non molto

 

Baśń/opowiadanie:

  1. Hans Christian Andersen „Dziewczynka z zapałkami”

 

Przysłowia:

        1. Nie ma to jak w domu.
  1. Czuć się jak ryba w wodzie.

 

Zagadki:

Oto niezwykle łatwa zagadka.

Kim jest dla Ciebie syn Twego dziadka? (tata)

 

Jest jedna i zawsze kochana,

swoje święto obchodzi 26 maja. (mama)

 

Nie każdy jest siwy,

nie każdy wąsaty,

lecz każdy jest tatą mamy albo taty. (dziadek)

 

Jak nazywamy mamę naszej mamy? (babcia)

 

Jest córką mamy i taty,
bawi się lalkami, nie samochodami,
jest starsza lub młodsza.
To moja kochana … (siostra)

 

Ta dziewczyna i ten chłopak
jedną mamę mają.
Odgadnij i powiedz prędko:
jak ich nazywają? (rodzeństwo)

 

Choremu zawsze pomaga,
zajrzy do gardła, do ucha.

Zanim przepisze lekarstwa
każdego dokładnie osłucha. (lekarz)

 

Czy jest słońce, czy dzień mglisty,
on przynosi kartki nam.
Nosi paczki oraz listy.
Jak nazywa się ten pan? (listonosz)

 

Jedzie gasić pożar
na głośnym sygnale.
Płomieni i ognia
nie boi się wcale. (strażak)

 

Nie jest kotem, a bez strachu,
po spadzistym chodzi dachu.
Czarne ręce ma i twarz
i ty go na pewno znasz. (kominiarz)

 

Układa cegłę po cegle,
układa sprawnie, układa biegle.
Jak tort przekłada warstwą zaprawy
i mur wysoki raz – dwa postawi. (murarz)

 

Jaki zawód ma ten pan,

co naprawi każdy kran? (hydraulik)

Wierszyki logopedyczne:

„Idzie Tola do przedszkola” Lucyna Krzemieniecka
Idzie Tola do przedszkola
pod osłona parasola.
Deszczyk: kap, kap, kap.
Spotkała ją Hania w polu:
„Pod parasol weź mnie Tolu!”
Deszczyk: kap, kap, kap.
Jasio też się deszczu boi.
Chodź pójdziemy wszyscy w troje.
Deszczyk: kap, kap, kap.
Jeszcze pieska z sobą biorą.
Chodź będziemy iść we czworo.
Deszczyk: kap, kap, kap.
Przyszli wreszcie do przedszkola,
kapie woda z parasola.
Deszczyk: kap, kap, kap!

 

„Język akrobata”
Na początku jest rozgrzewka
językowa wprzód wywieszka.
Cały język wyskakuje
wszystkim nam się pokazuje:
w dół i górę
w lewo, w prawo.
Pięknie ćwiczy!
Brawo! Brawo!
Język wargi oblizuje,
piękne kółka wykonuje.
Popatrzymy do lusterka,
jak się język bawi w berka.
Język długi i szeroki, umie liczyć, lubi skoki.
Kto spróbuje z miną śmiałą
zwinąć język w rurkę małą?
Już rozgrzewka zakończona,
ząbki liczyć przyszła pora!
Język ząbki poleruje,
każdy dotknie i wyczuje.
Język w górze za ząbkami
może dotknąć twardej ściany
i dotyka jej radośnie,
Gdy mu ślina piśnie ,,Noś mnie”

Wiersze:

„Koziołeczek” Jan Brzechwa
Posłał kozioł koziołeczka
Po bułeczki do miasteczka.
Koziołeczek ruszył w drogę,
Wtem się natknął na stonogę.

Zadrżał z trwogi, no i w nogi –
Gaik, steczka, mostek, rzeczka,
A tam czekał ojciec srogi
I ukarał koziołeczka:

„Taki tchórz! Taki tchórz!
Ledwo wyszedł, wrócił już!
Ładne rzeczy! Ładne rzeczy!”
A koziołek tylko beczy:
„Jak nie uciec, ojcze drogi?
Przecież sam rozumiesz to:
Ja mam tylko cztery nogi,
A stonoga ma ich sto!”

Posłał kozioł koziołeczka
Do miasteczka po ciasteczka.
Koziołeczek mknie raz-dwa-trzy.
Nagle staje, nagle patrzy:

Chustka wisi na parkanie –
Koziołeczek tedy w nogi!
I znów dostał w domu lanie,
Bo był ojciec bardzo srogi:

„Taki tchórz! Taki tchórz!
Ledwo wyszedł, wrócił już!
Ładne rzeczy! Ładne rzeczy!”

A koziołek tylko beczy:
„Jak nie uciec, ojcze drogi,
Czyż jest słuszna kara twa?
Chustka ma wszak cztery rogi,
A ja mam zaledwie dwa.

 

„Zawody”  Karaszewski Stanisław
Kto dom stawia? – Murarz!
Kto chleb piecze? – Piekarz!
Kto stół robi? – Stolarz!
A ty? Na co czekasz?

Każdy jakiś zawód ma,
swoją pracę dobrze zna.
W domu, w polu, w szkole też
pracuj z nami, jeśli chcesz!

Kto maluje? – Malarz!
Kto nas leczy? – Lekarz!
Książki pisze? – Pisarz!
A ty? Gdzie uciekasz?

Każdy jakiś zawód ma,
swoją pracę dobrze zna,
dookoła praca wre,
by nam lepiej wiodło się!