Niedźwiadki – 5P

 

Listopad 

 

Ścieżka edukacyjna: „W pracowni artysty” / Teatr, książka.

 

Nawyki:

 

Socjalizacja: Słucham uważnie innych i cierpliwie czekam na swoją kolej.

Praca: Po skończonej pracy odkładam przybory na miejsce.

Autonomia: Staram się jeść wszystko, co zostanie mi podane.

Bity:

 

  • imion – wyrazy drukowane
  • czytania – rodzaje książek, teatr
  • obrazkowe – drzewa liściaste, herby polskich województw

 

Zabawy matematyczne:

 

  • określanie miejsca przedmiotów – operowanie pojęciami typu: nad, pod, obok, przed, w, za.

 

  • zabawy w przeliczanie na konkretach, kształtowanie pojęć: mniej, więcej, tyle samo
  • proste działania matematyczne w zakresie 10 na konkretach
  • przewidywanie następstw, wspomaganie rozwoju operacyjnego myślenia
  • historyjki obrazkowe cztero- i pięcioelementowe

Zabawy polonistyczne:

 

  • wprowadzanie nowych sylab MA, MO, ME, MI, MY, MU
  • tworzenie liter z plasteliny, pisanie liter w kaszy mannie,
  • zabawa- podaj wyraz na sylabę…
  • wytupywanie i liczenie wyrazów w zdaniu
  • wyklaskiwanie i liczenie sylab

 

Ćwiczenia:

  1. motoryka duża:

 

  • raczkowanie do tyłu
  • rowerek
  • drabinka pozioma
  • chodzenie z przedmiotem na głowie po wyznaczonej linii
  • klaskanie naprzemienne w pozycji stojącej i siedzącej

 

  1. motoryka mała:

 

  • rysowanie po śladzie, łączenie kresek, kropek
  • wyklejanie przy użyciu różnych materiałów
  • nauka wiązania sznurowadeł metodą „zajęczych uszu”
  • zabawy paluszkowe
  • lepienie z plasteliny
  • nawlekanie guzików, koralików

 

Utwory muzyczne:

 

  • Fryderyk Chopin –  Etiuda E-dur Op.10 nr 3
  • Ludwig van Beethoven – Symphony No 6 „Pastoral”

 

Bajka:

 

„Gdy myszka została aktorką…” Małgorzata Makowska

Przysłowia:

 

Dom bez książek to dom bez okien.

Bez ciekawości nie ma mądrości.

Zagadki:

 

Z niej w szkole i w domu,
nauczysz się wiele.
Szanuj ją i kochaj,
jest twym przyjacielem.

(książka)

 

Jak się nazywa taki budynek,
w którym zobaczysz scenę, kurtynę?
Krzesła tam stoją rząd za rzędem,
a ja tam bajkę oglądać będę.

(teatr)

Spotkasz go w niezwykłym miejscu,
gdzie jest scena i kurtyna.
Gdy podniosą ją do góry,
on swój występ już zaczyna.
(aktor)

 

To podnosi się to spada,
a gdy spada to się klaszcze,
choć nie śpiewa i nie gada
ważną rolę gra w teatrze.

(kurtyna)

 

Najpierw człowiek mnie wymyślił,
potem drukarz wydrukował.
Do księgarni po mnie przyszli,
by dla dzieci mnie kupować.

(książka)

 

Jest ktoś, kto potrafi,
pisać piękne zdania.
I tworzyć z nich książki
lub opowiadania.

(pisarz)

 

W drukarni go męczą,
malują go tęczą.
Nie płótno, nie koszula,
różne rzeczy otula.

(papier)

 

Pisarz – książki pisze.
Drukarz – książki drukuje.
A wujek Ali książki oprawia.
Powiedz, kim jest ten wujek?

(introligator)

Przynoszę deszcze, szarugi,
dzień krótki, a wieczór długi.
Ptaki wysyłam za morze
i jeże usypiam w norze.
Drzewom odbieram liście,
bo jestem … oczywiście!

(listopad)

 

Powiedz, jakie lalki
w teatrze spotykasz,
które mówią ludzkim głosem,
tańczą na patykach.

(kukiełki)

Ta miła Pani wita się z nami,
malując drzewa pięknymi barwami.
Kiedy nadchodzi z nią pożegnanie,
możemy chodzić po liści dywanie.

(jesień)

 

Wierszyki logopedyczne:

 

„Trudne pytania”
– Co robi leszczyk, gdy pada deszczyk?
– Co robi kaczka, gdy jedzie taczka?
– Co robią beczki, gdy wpadną do rzeczki?
– Co robią pączki, gdy trafią do rączki?
– Czarku daj spokój, już nie męcz mnie!
Odpowiedzieć na twe pytania nie da się!

 

„Indyk”

utrwalenie głoski „g” w sylabach

Indyk strasznie się indyczy:
GUL, GUL, GUL.
Wciąż korale swoje liczy
GUL, GUL, GUL.
Ciągle pióra swe ogląda
GUL, GUL, GUL.
Dumny, że jak paw wygląda
GUL, GUL, GUL.
Kolorowy niby król,
ciągle gulga: GUL,GUL, GUL.

 

 Wiersze:

 

„Kaczka-dziwaczka” Jan Brzechwa

 

Nad rzeczką opodal krzaczka
Mieszkała kaczka-dziwaczka,
Lecz zamiast trzymać się rzeczki
Robiła piesze wycieczki.

Raz poszła więc do fryzjera:
„Poproszę o kilo sera!”

Tuż obok była apteka:
„Poproszę mleka pięć deka.”

Z apteki poszła do praczki
Kupować pocztowe znaczki.

Gryzły się kaczki okropnie:
„A niech tę kaczkę gęś kopnie!”

Znosiła jaja na twardo
I miała czubek z kokardą,
A przy tym, na przekór kaczkom,
Czesała się wykałaczką.

Kupiła raz maczku paczkę,
By pisać list drobnym maczkiem.
Zjadając tasiemkę starą
Mówiła, że to makaron,
A gdy połknęła dwa złote,
Mówiła, że odda potem.

Martwiły się inne kaczki:
„Co będzie z takiej dziwaczki?”

Aż wreszcie znalazł się kupiec:
„Na obiad można ją upiec!”

Pan kucharz kaczkę starannie
Piekł, jak należy, w brytfannie,

Lecz zdębiał obiad podając,
Bo z kaczki zrobił się zając,
W dodatku cały w buraczkach.

Taka to była dziwaczka!

„Jesień” Józef Antoni Birkenmajer

 

Jesień, jak dobra ciocia lub wróżka,
daje nam gruszki, śliwki, jabłuszka;
w sadach, gdziekolwiek tylko człek spojrzał,
wszędzie na drzewach owoc już dojrzał.
Wśród drzewnych listków wietrzyk szeleści,
owoc i listki na ziemię strąca
i szepce słowa, tak dziwnej treści,
jak gdyby jakaś baśń wędrująca.
Szeleść nam, miły wiaterku, szeleść
i parę śliwek na ziemię strąć,
bo my przez płotek pragniemy przeleźć,
i z sadu trochę owoców wziąć!